Przejdź do głównej zawartości

Najpiękniejsze gole Polaków w latach 90. Marek Citko w meczu z Atletico Madryt. Zagłosuj!

PIŁKA NOŻNA. Trwa konkurs na najpiękniejszego gola Polaków w latach 90. Chętni mogą zagłosować w sondzie. Dziś przypominam bramkę, która pretenduje do tego miana - trafienie Marka Citki w meczu Widzew Łódź - Atletico Madryt w Lidze Mistrzów w 1996 roku. 
Na dużym zdjęciu kadr z transmisji meczu Widzew - Atletico. Molina przepuszcza piłkę po uderzeniu Marka Citki (na małym zdjęciu). Fot. Facebook/Marek Citko.
 
Zabawa trwa od 30 listopada 2023 do 30 stycznia 2024 roku. Poniżej w sondzie wytypowałem czternaście - moim zdaniem - najpiękniejszych bramek Polaków w latach 90. W opisie widnieją imiona i nazwiska strzelców, mecz, w którym padła dana bramka a także rok, kiedy spotkanie zostało rozegrane. 
 
Ograniczeń jeśli chodzi o kryteria doboru strzelców praktycznie nie ma, oprócz takiego, że w zestawieniu znajdują się seniorzy, czyli gracze pierwszej reprezentacji Polski i naszych klubów. Uwaga - zrobiłem jeden wyjątek! Do grona nominowanych dołączyłem strzelców bramek dla naszej reprezentacji w turnieju olimpijskim w 1992 roku w Barcelonie. Wystąpiła tam kadra do lat 23, ale z uwagi na sukces jaki odniosła - srebrny medal - postanowiłem docenić jej zawodników w tym rankingu.  
 
Dziś prezentuję kolejną bramkę. Wśród nominowanych ponownie jest Marek Citko, były zawodnik m.in. Jagiellonii Białystok oraz Widzewa Łódź, wielkie odkrycie polskiego futbolu w 1996 roku. W ciągu kilku miesięcy zawodnik ten, wówczas 22-letni, zrobił wśród kibiców niesamowitą furorę a wszystko zaczęło się od awansu z łodzianami do Ligi Mistrzów. W eliminacyjnym dwumeczu z Broendby Kopenhaga strzelił jedną bramkę (w wyjazdowym spotkaniu przegranym 2:3, ale dającym Widzewowi awans), potem trafiał do siatki już w fazie grupowej Champions League w spotkaniach przeciwko Borussii Dortmund (1:2) oraz Atletico Madryt (1:4). Zdobył też gola w meczu reprezentacji Polski z Anglią na Wembley (1:2) - ta bramka również jest wśród nominowanych do najpiękniejszego trafienia lat 90.

Atutem Marka było przede wszystkim świetne wyszkolenie techniczne, lubił i potrafił dryblować, nie obawiał się pojedynków "jeden na jeden", był stworzony do gry kombinacyjnej a przy umiał mocno i precyzyjnie uderzyć. Często czynił to w nietuzinkowy sposób.

Jedną ze swoich najsłynniejszych bramek zdobył we wspomnianym powyżej meczu Widzewa Łódź z Atletico Madryt w drugiej kolejce Ligi Mistrzów. Do mistrza Polski przyjechała ekipa naszpikowana gwiazdami, co widać też było na boisku. Podopieczni nieżyjącego już szkoleniowca Radomira Anticia pokazali łodzianom co znaczy szybki, kombinacyjny i skuteczny futbol. Po 30 minutach Atletico prowadziło 2:0 po bramkach Milinko Panticia oraz Diego Simeone. Nie było wątpliwości, kto dzieli i rządzi na obiekcie Widzewa. Tuż przed przerwą sygnał do ataku dał jednak Citko! Pędząc z piłką na środku boiska zauważył, że bramkarz Atletico - Molina, wyszedł nieco dalej, co zresztą miał często w zwyczaju.
Kiedy większość obserwatorów i aktorów widowiska, łącznie z Moliną, spodziewała się zagrywki do nieobstawionego Dembińskiego, Citko fenomenalnym lobem umieścił piłkę w siatce. Ten gol to ozdoba łódzkiego meczu - tak sytuację tę relacjonował Roman Hurkowski, nieżyjący już znany dziennikarz tygodnika "Piłka nożna". 
Zobaczcie poniżej, jak to wyglądało: 
 

Marek zdobył swoją drugą bramkę w tamtym sezonie w Champions League, pierwszą uzyskał dwa tygodnie wcześniej w starciu z Borussią Dortmund. Wtedy, na przerwę, gracze Widzewa schodzili jeszcze z nadzieją, że może w starciu z mistrzem Hiszpanii nie wszystko jeszcze przegrane. Niestety, po przerwie, Atletico znów podkręciło tempo i po 60 minutach prowadziło już 4:1... Najpierw do siatki ponownie trafił Simeone (dziś prezes madryckiego klubu) a następnie Kiko Narvaez - ten sam, który w olimpijskim finale w 1992 roku strzelił Polsce dwa gole. Ówczesny as Atletico i reprezentacji Hiszpanii nie tak dawno wspominał zresztą w rozmowie ze mną ten mecz. 
 
- Pamiętam niewielki stadion, ale za to z mocnym i głośnym dopingiem ze strony kibiców. Na małym obiekcie stworzyli świetną atmosferę. Pod względem piłkarskim byliśmy lepsi, wygraliśmy bez problemów - relacjonował Kiko.
 
Jak się później okazało, był to ostatni gol Citki w Lidze Mistrzów. Ciekawostką jest, że do siatki trafił jeszcze w spotkaniu ze Steauą Bukareszt w Łodzi (2:0), ale sędzia nie uznał wtedy gola, ponieważ na boisku znajdowały się... dwie piłki. Marek był na ustach wielu kibiców, nie tylko łódzkich. W Polsce, co już wiele razy opisywałem, wybuchła prawdziwa "Citkomania", w mediach pojawiało się wiele spekulacji na temat zagranicznych klubów (głównie angielskich), do których miałby przejść łodzianin. Ostatecznie pozostał w Widzewie, niestety, wiosną 1997 roku w meczu ligowym doznał ciężkiej kontuzji, która na dłuższy czas wyłączyła go z gry, a po rekonwalescencji Citko już nigdy nie wrócił do dyspozycji z 1996 roku ani też do reprezentacji kraju...   

 
 
Jeśli chodzi o nominowane bramki - pod uwagę brałem zarówno mecze reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw świata i Europy (w turniejach finałowych w tamtej dekadzie niestety nie graliśmy), igrzyskach olimpijskich jak też polskich klubów w Lidze Mistrzów i w ogóle w europejskich pucharach. 
 
Chcecie zagłosować, a nie pamiętacie niektórych bramek? Na to również znajdziemy rozwiązanie. W najbliższym czasie będę publikował na swoim blogu nabialoczerwonym.com filmiki z fragmentami spotkań, w których padały nominowane bramki. To z pewnością ułatwi wybór. Znajdziecie krótkie opisy meczów, okoliczności zdobycia goli, różne ciekawostki oraz - w miarę możliwości - wspomnienia samych autorów tych celnych trafień!
 
Jeżeli chcecie wziąć udział w zabawie, ale nie zagłosujecie na żadną z wyżej wymienionych moich propozycji, możecie zgłosić swoją ulubioną bramkę i strzelca, których nie ma w sondzie. Najlepiej uczynić to poniżej, w komentarzu do posta lub pisząc w wiadomości na Facebooku na stronie Na biało-czerwonym szlaku. Proszę o podanie nazwiska strzelca, meczu w jakim zdobył bramkę i wyniku spotkania. Uwaga! Na Wasze propozycje czekam do 30 grudnia 2023! Jeśli pojawią się nowe, powstanie druga sonda - Czytelników. Głosowanie jest całkowicie anonimowe.

Co znaczy "najpiękniejszy gol"? To zależy od gustu, można brać pod uwagę np. celne uderzenie z dystansu, wybitnie precyzyjny techniczny strzał lub prawdziwą "petardę", gola ze stałego fragmentu gry (oprócz rzutów karnych). Nie chodzi zresztą tylko o sam strzał, ale też dynamikę akcji (np. szybki kontratak czy takie okoliczności, gdzie strzelec popisał się świetną techniką, sprytem czy szybkością). 

Zachęcam do zabawy! Jeśli macie więcej pytań, piszcie poniżej w komentarzach lub na Facebooku. 

 
POLECAM: 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dawne piłkarskie gwiazdy zagrają dla chorego Tymusia w Grodzisku Mazowieckim

PIŁKA NOŻNA. Trwa już odliczanie do charytatywnego turnieju na rzecz chorego Tymusia, który odbędzie się 27 stycznia 2024 roku w Grodzisku Mazowieckim koło Warszawy. Wystąpi między innymi Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. 

Euro 2024. Pierwszy trener Kacpra Urbańskiego zapewnia: jeszcze będzie o nim głośno! (WIDEO)

PIŁKA NOŻNA. Przed nami finały Mistrzostw Europy 2024 w Niemczech. W kadrze reprezentacji Polski znalazł się niespełna 20-letni Kacper Urbański, wychowanek Lechii Gdańsk, obecnie zawodnik włoskiego klubu FC Bologna. Młodego piłkarza wspomina jego pierwszy trener - Grzegorz Grzegorczyk z Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk. 

Ryszard Staniek ciężko chory! Medalista olimpijski z Barcelony potrzebuje pomocy

PIŁKA NOŻNA. Ryszard Staniek, były piłkarz reprezentacji Polski oraz m.in. Górnika Zabrze i Legii Warszawa, uczestnik Ligi Mistrzów, jest ciężko chory. Ruszyła zbiórka pieniędzy na jego leczenie, rehabilitację oraz zakup samochodu. Liczy się każda złotówka!