PIŁKA NOŻNA. Tragiczna wiadomość obiegła nasze, futbolowe środowisko. W piątek 10 kwietnia zmarł Jacek Magiera, drugi trener reprezentacji Polski. Jeszcze dziesięć dni wcześniej razem z kadrą walczył o awans do amerykańskiego mundialu... Wyznaczono już datę pogrzebu.
Jacek Magiera (z prawej) był asystentem Jana Urbana (obok) w pierwszej reprezentacji Polski. Foto Piotr Stańczak.
Jacek Magiera miał 49 lat (urodził się 1 stycznia 1977 roku). Jest wychowankiem Rakowa Częstochowa, swój talent na większą skalę niż lokalna objawił wiosną 1993 roku, zdobywając pamiętne Mistrzostwo Europy U-16. W finale turnieju w Turcji Polska pokonała Włochy 1:0 po golu Marcina Szulika. Magiera był kapitanem kadry U-17, która kilka miesięcy po tamtym sukcesie zajęła czwarte miejsce w finałach Mistrzostw Świata.
Legenda z Łazienkowskiej
W 1997 roku Magiera opuścił Raków i przeniósł się do Legii Warszawa. Wtedy już był filarem reprezentacji młodzieżowej U-21. Przy Łazienkowskiej występował w sumie przez dziewięć lat, w krótkimi przerwami na wypożyczenia do Widzewa Łódź i Rakowa Częstochowa. Dwa razy wywalczył z legionistami mistrzostwo Polski, raz puchar kraju i puchar ligi. W sezonie 2006-07 zanotował jeszcze krótki epizod w Cracovii, kończąc tym samym piłkarską karierę.
Niedawno walczył o mundial
Postanowił próbować swych sił jako trener, pracował między innymi z reprezentacjami do lat 19 i 20, był też drugim szkoleniowcem Legii Warszawa, zaś w sezonie 2016-17 samodzielnie prowadził stołeczną ekipę w Lidze Mistrzów! W tej samej edycji wywalczył z nią zresztą tytuł mistrza Polski. W okresie od 2021 do 2024 roku prowadził Śląsk Wrocław.
Kiedy w drugiej połowie 2025 selekcjonerem pierwszej reprezentacji naszego kraju został Jan Urban, zaproponował Magierze posadę swojego asystenta. Razem z drużyną zapewnili sobie grę w barażach o tegoroczny, amerykański mundial.
Wspomnienia o zmarłym Jacku Magierze. Źródło: Łączy Nas Piłka.
Jeszcze we wtorek 31 marca Magiera wraz z całą, reprezentacyjną ekipą, walczył w decydującym meczu ze Szwedami, przegraliśmy 2:3 po golu straconym w końcówce.
Dramat i ból...
Dziesięć dni później Magiera zasłabł w czasie treningu biegowego we Wrocławiu. Niestety, jego życia nie udało się już uratować... Piłkarskie środowisku w kraju od kilku dni pogrążone jest w bólu. Miał opinię solidnego i pracowitego piłkarza i szkoleniowca, przede wszystkim dobrego i opiekuńczego człowieka. Potrafił znaleźć wspólny język zarówno z kolegami z boiska jak i później ze swymi podopiecznymi z klubów czy reprezentacji. Pozostawił żonę i dwójkę dzieci - córkę oraz syna.
Pogrzeb Jacka Magiery, jak informuje portal WP Sportowe Fakty, odbędzie się w czwartek 16 kwietnia na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Początek uroczystości o godzinie 12.00.
Spoczywaj w pokoju...







0 komentarze:
Prześlij komentarz