PIŁKA NOŻNA. Ponad 30 lat temu strzelił gola, który przyczynił się do wyeliminowania Francji z Euro 1992 i utraty posady selekcjonera Le Bleus przez Michela Platiniego! Dziś Lars Elstrup, mistrz Europy z Danią z 1992 roku, błąka się z podręcznym bagażem i rowerem po osiedlach w Kopenhadze.
Lars Elstrup mistrzem Europy
Lars Elstrup w marcu tego roku skończył 63 lata. Jest wychowankiem klubu SK Randers Freja. Był napastnikiem. Występował także w Broendby IF Kopenhaga, Odense BK, holenderskim Feyenoordzie Rotterdam, angielskim Luton Town FC. W pierwszej reprezentacji Danii występował w latach 1988-93, rozegrał w niej 34 mecze, strzelił 13 goli. Jego największym sukcesem było mistrzostwo Europy, jakie wywalczył z drużyną narodową w 1992 roku na boiskach w Szwecji. W tym turnieju zdobył jedną bramkę - w meczu grupowym przeciwko Francji, który Duńczycy wygrali 2:1.
"Zwolnił" Michela Platiniego
- Selekcjonerem Francuzów był Michel Platini, wcześniej jednego z najlepszych piłkarzy w Europie. Przed mistrzostwami w Szwecji jego drużyna nie przegrała 22 meczów z rzędu i miała w swoim zespole supergwiazdy jak Jean Pierre Papin, Eric Cantona, Laurent Blanc i obecny trener reprezentacji Francji Didier Deschamps. Pokonaliśmy ich, ja strzeliłem zwycięskiego gola w 78. minucie i przeszedłem do historii. Nasi rywale nie awansowali do półfinału, Platini przestał być selekcjonerem Francuzów następnego dnia - tak chwile swojej chwały oraz całego duńskiego zespołu wspominał Lars Elstrup w wywiadzie, który na moim blogu "Na biało-czerwonym szlaku" ukazał się w marcu 2023 roku.
W całości rozmowę przeczytacie tutaj:
Depresja. "Musiałem wyjść z tego świata"
Duńczyk swoją karierę piłkarską zakończył raptem rok później, w 1993 roku, ostatnim jego klubem było Odense. Po latach wspominał mi, że zmagał się z depresją, zaś od dziecka miał problemy z poczuciem własnej wartości. Nie zmieniły tego nawet późniejszy piłkarski sukces z drużyną narodową.
- Latem 1993 roku przestałem grać w piłkę, byłem w złej kondycji zarówno fizycznie jak i psychicznie. Musiałem wyjść z tego świata i znaleźć powód do osobistej radości, uśmiechu, być swoim własnym szefem i znaleźć prawdy i wartości w życiu. Trafiłem więc na duchową ścieżkę i szukałem wyzwolenia, oświecenia, nirwany i totalnego doznania - opowiadał Lars Elstrup.
Skandalista...
Dalsze losy byłego napastnika nie są do końca znane, on sam wspominał mi, że w 1999 roku trafił do Mysore w Indii, pod opiekę hinduskiego guru Sri Ganapathy Sachchidananda Swamidżi. Eks-futbolista mówił, że był on dla niego świętością oraz drogowskazem. To, co miliony kibiców mogły uznać za sektę, Elstrup uznał za życiową i duchową przemianę, choć depresja powracała w kolejnych latach.
Były mistrz Europy stał się też bohaterem obyczajowego skandalu. W czasie meczu ligi duńskiej Randers FC - Silkeborg IF wbiegł nago na murawę, przerywając tym samym spotkanie i stanął na głowie na środku boiska... Zszokował wielu ludzi. Kiedy w wywiadzie pytałem go, co w ogóle skłoniło go do takiego czynu, mówił: Co go w ogóle do tego skłoniło?
- Wszystko działo się w moich dawnych rodzinnych stronach. Chciałem pokazać światu nagość... Był to również akt symboliczny, co oznacza, że jeśli się oczyścisz, będziesz uczciwy i szczery we wszystkim, co robisz w życiu, to nie ma się czego bać - opowiadał.
Nie ma kontaktu z kolegami z boiska
Czasem Elstrup pojawiał się jeszcze na meczach w Danii, czy dochodziło do jakichś innych incydentów z jego udziałem, tego nie wiem. Lars przyznaje, że nie ma od lat żadnego kontaktu z dawnymi kolegami z reprezentacji Danii czy klubów, w których występował. Na ile to była jego świadoma decyzja i wypadkowa życiowych wyborów a w jakim stopniu taki scenariusz napisało mu samo życie, to wie tylko on sam.
- Nikt nie potrafił mnie zrozumieć, pomóc mi, podać mi pomocnej dłoni - opowiadał o walce z nawracającą depresją.
Przetrwać i żyć
We wtorek 14 lipca Elstrup wysłał na WhatsAppie wiadomość o następującej treści:
- Mając teraz 63 lata, mam przy sobie spakowaną torebkę, plecak, a moim pojazdem jest rower marki Mustang. Jestem bezdomny (w późniejszej wiadomości napisał, że sprzedał swój dom w Odense i była to jego świadoma decyzja - przyp. autora). Energia ludzi na tym świecie ciągnie w dół. Człowiek nie może być sam, by nie być nękanym, naruszanym, gwałconym, mordowanym, atakowanym, obrażanym. To jest to, co widzisz i czujesz. Od swoich narodzin. Więc przetrwasz i żyjesz najlepiej jak potrafisz, pośród opinii, zachowań, działań i czynów - pisze były reprezentant Danii.
- Życie w aśramie prawdziwego Guru, Jego Świątobliwości, ma zupełnie inny charakter. To zupełnie inny świat. Tego, co człowiek czuje i doświadcza, wchodząc do tego świętego miejsca, nie da się opisać, a jednak się da. Myśli, emocje i obrazy, które poczujesz, będą całkowicie nowe. Mógłbym opisywać i mówić godzinami o tym, czego doświadcza się w tym miejscu w zaledwie jedną chwilę. To jest energia, wysoka energia, która rozsadzi umysł - przyznaje Elstrup.
- Życie w aśramie prawdziwego Guru, Jego Świątobliwości, ma zupełnie inny charakter. To zupełnie inny świat. Tego, co człowiek czuje i doświadcza, wchodząc do tego świętego miejsca, nie da się opisać, a jednak się da. Myśli, emocje i obrazy, które poczujesz, będą całkowicie nowe. Mógłbym opisywać i mówić godzinami o tym, czego doświadcza się w tym miejscu w zaledwie jedną chwilę. To jest energia, wysoka energia, która rozsadzi umysł - przyznaje Elstrup.
"Jak się masz? Padnijcie na kolana!"
Jeśli chodzi o konkrety, eks-futbolista opowiada, że w poniedziałek 13 lipca wrócił do Danii z Afryki, z Kenii. Miał tam, jak sam opowiada, spędzić 40 dni, spacerować ulicami Kisumu na równiku i przebywać nad Jeziorem Wiktoria. Obecnie wędruje z rowerem ulicami duńskiej stolicy Kopenhagi, pomieszkuje w kwaterze, którą wynajmuje za 200 koron (około 30,5 dolara, 115 złotych, 26,5 euro). Wydaje się nie dbać już o sferę materialną.
- Ludzie pytają mnie: „Jak się masz?”, „Wszystko w porządku?”, „Nie wychodź; wszędzie są zbiry i złodzieje”.Ja mówię: „Padnijcie na kolana, módlcie się do Boga, a ja skopię wam tyłki”. Wrócicie jako nowi ludzie. Jeśli mnie nie widzicie, to jesteście schizofrenikami, neurotykami, duchami, dziwakami, szaleńcami. Jesteście uwięzieni we własnych umysłach. Osiągnijcie oświecenie. Niech to będzie wasz życiowy cel. Wtedy, gdy zejdziecie z góry i znów spotkacie ludzi, możecie się do nich zwrócić i każdego zapytać: „Jak się masz?” - podsumowuje człowiek, który 34 lata temu przyczynił się do zwolnienia Michela Platiniego z funkcji selekcjonera reprezentacji Francji.
POLECAM:
- Kim Vilfort: mistrzostwo Europy z 1992 roku było przełomem dla całego, duńskiego futbolu
- Był moim rówieśnikiem, gdy zachwycił piłkarski świat! Oto, co wyznał Owen 25 lat po słynnym meczu
- Gabor Kiraly, legenda reprezentacji Węgier: gra w długich spodniach przynosiła szczęście
Włodzimierz Lubański spotkał się z kibicami w Stąporkowie. Wideo Piotr Stańczak.








0 komentarze:
Prześlij komentarz