PIŁKA NOŻNA. Były reprezentant Polski Mariusz Kukiełka wszedł do seniorskiego futbolu w Tarnobrzegu. Teraz, jako niespełna 50-latek, ogłosił powrót w rodzinne strony. Zdradził też, czym będzie się zajmował.
Mariusz Kukiełka podczas obchodów 100-lecia Wisły Sandomierz w 2025 roku. Foto Piotr Stańczak.
Mistrz Europy z Tarnobrzega
Mariusz Kukiełka to mistrz Europy U-16 w 1993 roku. Był jednym z czołowych zawodników ówczesnej reprezentacji Polski, którą prowadził trener Andrzej Zamilski. Kiedy odbywały się pamiętne, młodzieżowe mistrzostwa starego kontynentu, Kukiełka był obiecującym piłkarzem Siarki Tarnobrzeg, do seniorskiej piłki wprowadzał go ówczesny szkoleniowiec tej drużyny, nieżyjący już Janusz Gałek.
- Dla nas to było duże przeżycie. Jako młody chłopak grywasz w Pucharze Syrenki czy Kuchara a tymczasem jedziesz na mistrzostwa Europy czy świata, wchodzisz na duży stadion, na którym zasiadają tysiące kibiców. Grasz w turnieju, gdzie rywalizuje kilkanaście drużyn, jest oprawa, atmosfera, cała ta otoczka - tak młodzieżowe Euro z 1993 roku wspominał Kukiełka w rozmowie z blogiem "Na biało-czerwonym szlaku" w 30 rocznicę triumfu polskich szesnastolatków. Wywiad w całości przeczytacie tutaj:
Mundial nie dla Kukiełki...
Jak potoczyła się późniejsza kariera Kukiełki? W pierwszej reprezentacji Polski zadebiutował w 1997 roku, grał w niej do 2004. W dorosłej kadrze wystąpił 20 razy, strzelił trzy gole. Z Biało-Czerwonymi awansował do finałów mundialu w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku. Nie znalazł się jednak w kadrze na same mistrzostwa.
- Miałem świadomość tego, że jeśli byłbym wówczas zdrowy, to na 80 procent znalazłbym się w kadrze na mundial. Dawał mi to odczuć także trener reprezentacji Jerzy Engel. Straciłem pół roku, nie było mi dane pojechać na najważniejszą piłkarską imprezę na świecie… Nie ma co ukrywać, czułem się rozgoryczony - wspominał w rozmowie na moim blogu.
Od piłkarza do trenera
Jeśli chodzi o kluby, oprócz Siarki Tarnobrzeg w Polsce grał m.in. w GKS-ie Bełchatów, Amice Wronki czy Wiśle Kraków. Występował też zagranicą - choćby w holenderskiej Rodzie Kerkrade, niemieckich FC Nurnberg, Dynamie Drezno czy Energie Cottbus i greckim PAOK-u Saloniki, z którym wywalczył krajowy puchar.
Skrót meczu San Marino - Polska (0:2) z 2002 roku, w którym bramkę zdobył Kukiełka.
Kiedy już zawiesił buty na kołku, pozostał przy piłce i zajął się szkoleniem dzieci i młodzieży. Przez wiele lat pracował w Akademii Atletico de Madrid w irlandzkim Dublinie.
Nie kończy współpracy z Atletico de Madrid
Niedawno były reprezentant Polski obwieścił w mediach społecznościowych, że powraca do rodzinnego Tarnobrzega.
- Po kilku wyjątkowych latach moja przygoda jako Koordynatora Atlético de Madrid w Dublinie dobiegła końca. To był niezwykle cenny etap, pełen wyzwań, doświadczeń i spotkań z fantastycznymi ludźmi, za które jestem ogromnie wdzięczny. Jednak to nie koniec mojej współpracy z Atlético de Madrid. Nadal będę zaangażowany w projekty klubu, tym razem już z Polski - napisał Kukiełka na swoim profilu na Facebooku.
Coś więcej niż powrót
Wychowanek Siarki dodał, że w Tarnobrzegu rozpocznie nowy rozdział, prowadząc treningi indywidualne dla młodych piłkarzy. Kukiełka chce dzielić się swoim doświadczeniem, jak zaznacza, jest to dla niego coś więcej niż powrót w rodzinne strony. Warto dodać, że w poprzednich latach były kadrowicz organizował już w Tarnobrzegu obozy z udziałem młodych wychowanków akademii Atletico de Madid.
Jesienią ubiegłego roku kibice mieli okazję oglądać go w akcji podczas 100-lecia Wisły Sandomierz. Kukiełka grał w zespole weteranów, którzy zmierzyli się z Reprezentacją Gwiazd Piłkarzy Polskich.
POLECAM:







0 komentarze:
Prześlij komentarz