Włodzimierz Lubański spotka się z kibicami w Kielcach i Stąporkowie. Nie zabraknie piłkarskich wspomnień
PIŁKA NOŻNA. Legendarny polski napastnik Włodzimierz Lubański spotka się z przedstawicielami klubów, kibicami oraz mieszkańcami Kielc i Stąporkowa (świętokrzyskie). Te wyjątkowe wydarzenia odbędą się w czwartek i piątek 19-20 lutego.
Włodzimierz Lubański ponownie odwiedzi świętokrzyskie, tym razem Kielce i Stąporków. Foto Piotr Stańczak.
Legenda lubi świętokrzyskie
Włodzimierz Lubański w ostatnich latach często gościł na Kielecczyźnie. Warto dodać, że jest patronem Liceum Sportowego w Nowinach, brał niegdyś udział w otwarciu tamtejszego boiska, swego czasu kibicował piłkarzom ręcznym Industrii Kielce. W czwartek 19 lutego, razem z Grzegorzem Piechną oraz Tomaszem Jachimkiem weźmie udział w losowaniu okręgowego Pucharu Polski w Pałacyku Zielińskiego w Kielcach. Odbędzie się ono w Pałacyku Zielińskiego - Domu Środowisk Twórczych przy ulicy Zamkowej 4. O tym wydarzeniu wspominałem już szerzej w Magazynie Na biało-czerwonym szlaku 8 lutego.
Dzień później, w piątek 20 lutego legendarny napastnik reprezentacji Polski oraz Górnika Zabrze odwiedzi Stąporków na północy świętokrzyskiego (w powiecie koneckim). Początek otwartego spotkania z kibicami oraz mieszkańcami o godzinie 17.30.
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury mieści się przy ulicy Piłsudskiego 103 w Stąporkowie, przy trasie krajowej numer 42 (odcinek Skarżysko-Kamienna - Końskie). Charakterystycznym, rozpoznawalnym obiektem w tym rejonie jest rzeźba żeliwnego grzejnika, symbolu przemysłowej świetności miasta sprzed dziesięcioleci. Spotkanie odbędzie się w sali widowiskowej ośrodka.
Włodzimierz Lubański. Wiek i kariera
28 lutego Lubański skończy 79 lat. W pierwszej reprezentacji polski rozegrał 75 spotkań i strzelił 48 goli (w latach 1963-80). Do czasów Roberta Lewandowskiego był najskuteczniejszym snajperem naszej kadry w historii. Jest wychowankiem Sośnicy Gliwice, występował też w tamtejszym GKS, potem, przez ponad dekadę był zawodnikiem Górnika Zabrze, z którym w 1970 roku dotarł do finału Pucharu Zdobywców Pucharów.
Jego błyskotliwą karierę przerwała ciężka kontuzja, której doznał w 1973 roku, w czasie meczu Polska - Anglia na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Dla Lubańskiego to był słodko-gorzki pojedynek. Z powodu wspomnianej kontuzji musiał opuścić boisko kilka minut po tym, jak zdobył pamiętną bramkę na 2:0 dla Biało-Czerwonych.
Lubański nie pojechał na finały Mistrzostw Świata w Republice Federalnej Niemiec w 1974 roku, gdzie Polska zajęła trzecie miejsce. Do reprezentacji powrócił dopiero za kadencji selekcjonera Jacka Gmocha, wystąpił w finałach mundialu w Argentynie 1978. Jest też legendą belgijskiego klubu KSC Lokeren, w którym grał na przełomie lat 70. i 80. Po zakończeniu kariery, przez wiele lat był cenionym menedżerem piłkarskim.
WIĘCEJ O LUBAŃSKIM:
Komentarze
Prześlij komentarz