Przejdź do głównej zawartości

Najpiękniejsze gole Polaków w latach 90. Tomasz Wałdoch w meczu z Turcją. Zagłosuj!

PIŁKA NOŻNA. Trwa konkurs na najpiękniejszego gola Polaków w latach 90. Chętni mogą zagłosować w sondzie. Dziś przypominam bramkę, która pretenduje do tego miana - trafienie Tomasza Wałdocha w meczu Polska - Turcja w 1992 roku. 
Tomasz Wałdoch zdobył zwycięską bramkę w meczu Polska - Turcja w 1992 roku. Zdjęcia: kadr z transmisji TVP oraz archiwum prywatne.
 
Zabawa trwa od 30 listopada 2023 do 30 stycznia 2024 roku. Poniżej w sondzie wytypowałem czternaście - moim zdaniem - najpiękniejszych bramek Polaków w latach 90. W opisie widnieją imiona i nazwiska strzelców, mecz, w którym padła dana bramka a także rok, kiedy spotkanie zostało rozegrane. 
 
Ograniczeń jeśli chodzi o kryteria doboru strzelców praktycznie nie ma, oprócz takiego, że w zestawieniu znajdują się seniorzy, czyli gracze pierwszej reprezentacji Polski i naszych klubów. Uwaga - zrobiłem jeden wyjątek! Do grona nominowanych dołączyłem strzelców bramek dla naszej reprezentacji w turnieju olimpijskim w 1992 roku w Barcelonie. Wystąpiła tam kadra do lat 23, ale z uwagi na sukces jaki odniosła - srebrny medal - postanowiłem docenić jej zawodników w tym rankingu.  
 
Dziś prezentuję kolejną bramkę. Wśród nominowanych jest Tomasz Wałdoch ze swoim golem, którego strzelił w meczu Polska - Turcja (1:0) podczas eliminacji do Mistrzostw Świata w 1994 roku. Były reprezentacyjny obrońca, piłkarz m.in. Górnika Zabrze i niemieckiego Schalke 04 Gelsenkirchen zadebiutował w dorosłej kadrze rok wcześniej, w meczu towarzyskim Polska - Szwecja. Wtedy był filarem młodzieżówki, a później reprezentacji olimpijskiej, z którą w 1992 roku wywalczył srebrny medal igrzysk w Barcelonie. 

Mecz z Turcją w Poznaniu 23 września 1992 roku rozpoczynał eliminacje do mundialu w USA, w naszym kraju jeszcze nie do końca opadły emocje po sukcesie olimpijczyków, którzy też coraz śmielej dopominali się miejsca w pierwszej reprezentacji (słynne hasło "Zmieniamy szyld i jedziemy dalej"). Tomasz Wałdoch był jednym z tych młodzieżowców, którzy już zyskali uznanie w oczach selekcjonera dorosłej kadry Andrzeja Strejlaua. Niewiele jednak brakowało, a ówczesny, 22-letni defensor zabrzańskiego Górnika nie wystąpiłby przeciwko Turkom!
- Nie pamiętam dobrze, czy stało się to na zgrupowaniu, czy w ostatnim meczu ligowym, ale doznałem kontuzji, skręciłem staw skokowy, więc przeciwko Turcji musiałem zagrać ze specjalnym stabilizatorem. Lekarz oraz masażyści reprezentacji robili wszystko, abym mógł wystąpić w tym meczu, do tego jeszcze brałem tabletki przeciwbólowe. Właściwie do ostatniej chwili ważyło się, czy wyjdę na boisko. Udało się!  - wspomina Tomasz Wałdoch. 
- Kiedy już po ostatnim rozruchu przed meczem okazało się, że jednak wystąpię, Robert Warzycha powiedział, tak trochę żartobliwie - o, jak Tomek gra, to o wynik jestem spokojny. Po meczu przyznał, że miał rację, choć pewnie nie mówił tego tak do końca serio. Kto wie, może Robert, który był wtedy jednym z czołowych i bardziej doświadczonych zawodników naszej reprezentacji, chciał mnie, młodego, bardziej podbudować w tej trudnej sytuacji. - opowiada z uśmiechem Wałdoch. 

Mecz przeciwko Turkom nie był porywającym widowiskiem, raczej dominowała szarpana gra, dużo walki fizycznej, aczkolwiek sytuacji i spięć podbramkowych także nie brakowało. Jedynego gola biało-czerwoni strzelili w 32 minucie. Jedynego, ale za to przedniej urody. Warto dodać, że kilkadziesiąt sekund wcześniej Wałdoch miał już okazję wpisać się na listę strzelców, uderzył piłkę przewrotką, jej lot próbował jeszcze zmienić Roman Kosecki, ale bramkarz Turków wyszedł z tej akcji obronną ręką. Po chwili musiał jednak wyjmować futbolówkę z siatki!
Robert Warzycha dośrodkował piłkę z lewej strony, z rzutu wolnego w tureckie pole karne. Jeden z obrońców rywali wybił ją głową na 13 metr od własnej bramki, tam dopadł do niej Wałdoch i huknął niczym z armaty. Posłał futbolówkę pod poprzeczkę, o mało nie rozrywając siatki!
Zobaczcie poniżej skrót z meczu Polska - Turcja, w tym gola Wałdocha: 
 

Zdobycie gola uspokoiło nieco poczynania Polaków, aczkolwiek Turcy nie zamierzali łatwo sprzedać skóry. Mimo szans naszym piłkarzom nie udało się podwyższyć wyniku, goście do końca nacierali, walcząc o remis, to był mecz, gdzie nie brakowało też ostrych spięć czy brutalności, bo Turcy nie przebierali w środkach. Ostatecznie wygraliśmy 1:0. Było to spotkanie z gatunku tych, gdzie liczy się przede wszystkim komplet punktów, zaś styl zwycięstwa pozostaje drugorzędny.

Wyprzedzając fakty trzeba wspomnieć, że Polakom niestety nie udało się awansować do finałów World Cup 1994. Zajęli czwarte miejsce w grupie, za Norwegią, Holandią i Anglią, wyprzedzili Turcję (z którą w rewanżu przegrali 1:2) oraz San Marino. Tomasz Wałdoch natomiast na długie lata zadomowił się w reprezentacji Polski, stawiali na niego kolejni selekcjonerzy, choć w wielkiej imprezie (nie licząc igrzysk olimpijskich) zagrał tylko raz - mowa o mundialu w 2002 roku. Wałdoch był wtedy kapitanem reprezentacji. W sumie rozegrał w niej 74 mecze, strzelił dwa gole. Tego kolejnego uzyskał w 1885 roku, w towarzyskim spotkaniu z Litwą (4:1 w Ostrowcu Świętokrzyskim).

Obszerny wywiad znajdziecie tutaj: Tomasz Wałdoch to reprezentant Polski w latach 1991-2002, uczestnik finałów Mistrzostw Świata w 2002 w Korei i Japonii, srebrny medalista olimpijski z Barcelony.

 
 
Jeśli chodzi o nominowane w konkursie bramki - pod uwagę brałem zarówno mecze reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw świata i Europy (w turniejach finałowych w tamtej dekadzie niestety nie graliśmy), igrzyskach olimpijskich jak też polskich klubów w Lidze Mistrzów i w ogóle w europejskich pucharach. 
 
Chcecie zagłosować, a nie pamiętacie niektórych bramek? Na to również znajdziemy rozwiązanie. W najbliższym czasie będę publikował na swoim blogu nabialoczerwonym.com filmiki z fragmentami spotkań, w których padały nominowane bramki. To z pewnością ułatwi wybór. Znajdziecie krótkie opisy meczów, okoliczności zdobycia goli, różne ciekawostki oraz - w miarę możliwości - wspomnienia samych autorów tych celnych trafień!
 
Jeżeli chcecie wziąć udział w zabawie, ale nie zagłosujecie na żadną z wyżej wymienionych moich propozycji, możecie zgłosić swoją ulubioną bramkę i strzelca, których nie ma w sondzie. Najlepiej uczynić to poniżej, w komentarzu do posta lub pisząc w wiadomości na Facebooku i na stronie Na biało-czerwonym szlaku. Proszę o podanie nazwiska strzelca, meczu w jakim zdobył bramkę i wyniku spotkania. Uwaga! Na Wasze propozycje czekam do 30 grudnia 2023! Jeśli pojawią się nowe, powstanie druga sonda - Czytelników. Głosowanie jest całkowicie anonimowe.

Co znaczy "najpiękniejszy gol"? To zależy od gustu, można brać pod uwagę np. celne uderzenie z dystansu, wybitnie precyzyjny techniczny strzał lub prawdziwą "petardę", gola ze stałego fragmentu gry (oprócz rzutów karnych). Nie chodzi zresztą tylko o sam strzał, ale też dynamikę akcji (np. szybki kontratak czy takie okoliczności, gdzie strzelec popisał się świetną techniką, sprytem czy szybkością). 

Zachęcam do zabawy! Jeśli macie więcej pytań, piszcie poniżej w komentarzach lub na Facebooku. 

POLECAM: 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dawne piłkarskie gwiazdy zagrają dla chorego Tymusia w Grodzisku Mazowieckim

PIŁKA NOŻNA. Trwa już odliczanie do charytatywnego turnieju na rzecz chorego Tymusia, który odbędzie się 27 stycznia 2024 roku w Grodzisku Mazowieckim koło Warszawy. Wystąpi między innymi Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. 

Euro 2024. Pierwszy trener Kacpra Urbańskiego zapewnia: jeszcze będzie o nim głośno! (WIDEO)

PIŁKA NOŻNA. Przed nami finały Mistrzostw Europy 2024 w Niemczech. W kadrze reprezentacji Polski znalazł się niespełna 20-letni Kacper Urbański, wychowanek Lechii Gdańsk, obecnie zawodnik włoskiego klubu FC Bologna. Młodego piłkarza wspomina jego pierwszy trener - Grzegorz Grzegorczyk z Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk. 

Ryszard Staniek ciężko chory! Medalista olimpijski z Barcelony potrzebuje pomocy

PIŁKA NOŻNA. Ryszard Staniek, były piłkarz reprezentacji Polski oraz m.in. Górnika Zabrze i Legii Warszawa, uczestnik Ligi Mistrzów, jest ciężko chory. Ruszyła zbiórka pieniędzy na jego leczenie, rehabilitację oraz zakup samochodu. Liczy się każda złotówka!