Kamil Syprzak w dwóch meczach z Łotwą rzucił w sumie 10 bramek. Zdjęcia Paweł Bejnarowicz/Związek Piłki Ręcznej w Polsce.
Eliminacje do MŚ'2027 - 1 runda, mecze 19 i 22 marca
Łotwa - POLSKA 24:33 (12:17)
POLSKA: Wałach, Zembrzycki – Przytuła 1, Jędraszczyk 5, Olejniczak 3, Pietrasik 2, Widomski 2, Syprzak 5, Jarosiewicz 2, Mielczarski, Tomczak, Szyszko 2, Kaczor, Czapliński 10, Jankowski, Michałowicz 1.
Łotwa: Lagzda, Putra 1 – Pancenko, Misulis 1, Vilsons, Serafimovics 3, Borisovs 3, Snepsts, Kalnins 5, Rogonovs 3, Meiksans, Valkovskis 6, Vidzis, Suharevs 2.
POLSKA - Łotwa 33:25 (15:18)
POLSKA: Wałach, Zembrzycki – Przytuła 2, Jędraszczyk 3, Olejniczak 2, Pietrasik, Widomski 3, Syprzak 5, Jarosiewicz 1, Mielczarski, Tomczak 6, Szyszko 3, Kaczor, Czapliński 6, Jankowski, Michałowicz 2.
Łotwa: Lagzda, Putra 3 – Pancenko 1, Misulis, Vilsons, Serafimovics, Borisovs 3, Snepsts, Kalnins 7, Rogonovs 4, Meiksans, Valkovskis 6, Vidzis, Suharevs 1.
Roszady w kadrze
Biało-Czerwoni pokonali pierwszą przeszkodę na drodze do mundialu. Hiszpański selekcjoner naszej reprezentacji Jota Gonzalez nie uniknął kadrowych bolączek, bowiem ze składu wypadli mu bracia: Maciej i Tomasz Gębalowie, bramkarz Marcel Jastrzębski, kontuzja wykluczyła z gry także Arkadiusza Moryto. Trener powołał więc zawodników z listy rezerwowej - bramkarza Mateusza Zembrzyckiego, Damiana Przytułę, Sebastiana Kaczora oraz Jakuba Szyszko.
Głośny powrót
Najgłośniejszy okazał się powrót do reprezentacji obrotowego Kamila Syprzaka, na co dzień występującego we francuskim Paris Saint-Germain. Ponad rok temu, po tym jak reprezentacji odpadła we wstępnej fazie Mistrzostw Świata, zawodnik opuścił zgrupowanie przed rozgrywkami o Puchar Prezydenta IHF (Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej), tłumacząc się względami zdrowotnymi. Popadł w konflikt z ówczesnym selekcjonerem Marcinem Lijewskim. Nowy szkoleniowiec nie zabrał go na finały tegorocznych Mistrzostw Europy, ale dał mu szansę na początku kwalifikacji do przyszłorocznego mundialu.
W obu spotkaniach z Łotyszami Kamil Syprzak rzucił po pięć bramek. Choć mankamentów w grze Polaków nie brakowało (słaba pierwsza połowa rewanżowego spotkania w Ostrowie Wielkopolskim), 31-letni obrotowy w pomeczowym wywiadzie wolał skupić się na pozytywach.
Syprzak: "nic piękniejszego od reprezentacji"
- Jesteśmy świadomi tego, jak ciężkie spotkania nas teraz czekają. Biorąc pod uwagę naszą postawę w rewanżu z Łotwą, może być nam trudno. Musimy poprawić naszą grę w ataku i obronie. Trener jest wymagający i ambitny, ale porozmawialiśmy na wiele tematów, przedstawiłem mu pewne fakty ze swojej strony i ta współpraca wygląda bardzo dobrze i wspólnie zmierzamy w tym kierunku, aby reprezentacja grała coraz lepiej. Dla mnie nie mogło wydarzyć się nic piękniejszego w karierze niż występy dla swojego kraju. Najważniejsze, aby znaleźć wspólny język i wspólnie podążać w tym samym kierunku - ocenił Syprzak po drugim pojedynku z Łotwą.
- Nie zdarzyło mi się w karierze nic piękniejszego niż reprezentowanie kraju - zapewnia Kamil Syprzak.
Czas na Austrię!
Pytany o kondycję całej piłki ręcznej w Polsce, czego ona potrzebuje, dodał bez ogródek: - Dużo większych jaj! Jeśli mam być szczery to musi poprawić się w każdym elemencie.
W połowie maja Polacy zagrają dwumecz z Austrią, który zdecyduje, która z ekip zagra w Mistrzostwach Świata, które odbędą się na początku 2027 roku w Niemczech.
Poniżej galeria zdjęć z meczu Polska - Łotwa w Ostrowie Wielkopolskim:
POLECAM:































































.jpg)

0 komentarze:
Prześlij komentarz