Przejdź do głównej zawartości

MŚ Katar 2022. Mój apel do Michniewicza: "Chciał pan Argentynę, to pan ją dostał. Już teraz nie ma odwrotu"

Kiedy osiem miesięcy temu odbyło się losowanie grup finałowych mundialu w Katarze, selekcjoner naszej reprezentacji Czesław Michniewicz przyznał, że na jego "liście życzeń" potencjalnych rywali była Argentyna. Spełniło się! Teraz sen z powiek trenerowi będzie spędzał pojedynek z Albicelestes, który odbędzie się już 30 listopada. On powie nam prawdę, czy nasza drużyna awansuje do 1/8 finału. 
Skrót sobotniego meczu Polska - Arabia Saudyjska (2:0) na mundialu w Katarze.
 
Optymiści pisali w związku z meczem Polska - Argentyna trochę inny scenariusz. Mianowicie taki, że przed ostatnią serią spotkań w grupie oba zespoły będą już raczej pewne awansu do fazy pucharowej, więc zagrają na większym luzie, pokażą kawał dobrej piłki a i będzie można emocjonować się indywidualną potyczką Leo Mesiego oraz Roberta Lewandowskiego. Wszystko fajnie, tylko życie napisało inny scenariusz. 
 
W pierwszym swoim meczu na mundialu Polska bezbramkowo zremisowała z Meksykiem, zdobyty punkt sprawił, że pozostaliśmy w grze o wyjście z grupy, zespół Czesława Michniewicza nie podzielił więc losów ekip Jerzego Engela, Pawła Janasa i Adama Nawałki z 2002, 2006 i 2018 roku. Styl, jaki zaprezentowali biało-czerwoni był jednak taki, że "zęby bolały". Oprócz rzutu karnego, którego nie wykorzystał Lewandowski, praktycznie nie stworzyli sobie dogodnej okazji strzeleckiej do tego, aby zrobić Meksykanom krzywdę. Defensywna, zachowawcza taktyka i brzydka dla oka, toporna gra nie była tym, czego oczekiwaliśmy na starcie mundialu, w jednym z najważniejszych spotkań tego roku. Mecz z ekipą z Ameryki Łacińskiej niby jest już historią, ale będę do niej wracał, bo za kilka dni możemy dowiedzieć się, jaką wartość będzie miał ten punkt. 
 
W sobotnim starciu z Arabią Saudyjską Polska zareagowała pozytywnie, nie licząc pierwszych trzydziestu minut meczu, kiedy inicjatywę posiadali rywale. Wygrana 2:0 bardzo cieszy, tym bardziej, że gdyby Lewandowski oraz Arkadiusz Milik mieli w drugiej połowie ciut lepiej ustawione celowniki lub też w tych akcjach dopisało im szczęście, to rozmiary naszej victorii mogłyby stać się jeszcze wyższe. Nie ma jednak co wybrzydzać, Saudyjczycy też kilka razy mocniej zagrozili polskiej bramce, a gdyby wykorzystali rzut karny i w pierwszej połowie wyrównali na 1:1, to mecz różnie mógł się ułożyć. Tak jak kilka dni temu meksykański bramkarz Ochoa powstrzymał jednak Lewandowskiego, tak tym razem Wojciech Szczęsny obronił "jedenastkę" rywala z Arabii. 
 
Na pewno to sobotnie spotkanie okazało się ważne z psychologicznego punktu widzenia dla "Lewego". Najpierw asystował przy golu na 1:0 Piotra Zielińskiego, a drugiego zdobył sam, wykorzystując szkolny błąd obrońcy. Z napastnika Barcelony zeszło ciśnienie, bo nie jest łatwo grać, kiedy wszyscy dookoła liczą ci w ilu meczach na mundialu nie strzeliłeś gola. Robert przerwał to fatum i teraz już może psychicznie szykować się do pojedynku z Argentyną oraz Messim. Być może dla naszego kapitana będzie to jedno z najważniejszych spotkań w reprezentacyjnej karierze. 

Przed ostatnią serią spotkań mamy cztery punkty na koncie, Argentyna po tym jak ograła Meksyk 2:0, ma trzy oczka, tyle samo Arabia Saudyjska, tabelę naszej grupy zamyka Meksyk z jednym punktem i w tym momencie ten zespół ma najmniejsze szanse na awans do dalszej fazy. Ostatnia kolejka będzie ciekawa, zmierzymy się z Argentyną, która odbudowała się po porażce z Saudyjczykami. 
Kalkulacje już się skończyły, nie ma odwrotu, czeka nas ciężki bój ze światową potęgą. Pokolenie obecnych reprezentantów, okrzyknięte swego czasu najzdolniejszym w ostatnich latach, musi teraz udowodnić swoją wartość, bo dla wielu piłkarzy ten mundial będzie już ostatnim w karierze. Następnej takiej szansy nie będą mieli.
Trener Michniewicz marzył o starciu z Argentyńczykami, więc ma co chciał. Wygrana lub remis da nam awans do 1/8 finału, pozostanie tylko kwestia z którego miejsca. Jeśli przegramy. trzeba będzie z niepokojem czekać na wynik konfrontacji Meksyku z Arabią. Ta druga, mimo porażki z Polską, także zachowała szanse na awans. Wystarczy, że ulegniemy Messiemu i spółce zaś Arabowie zwycieży Meksyk i... znajdziemy się za burtą. Serce podpowiada może co innego, ale racjonalnie trzeba brać pod uwagę i taki rozwój wydarzeń.

Nie spodziewam się, aby Michniewicz zdecydował się zagrać przeciwko Argentynie ofensywnie, raczej postawi na taktykę defensywną, bardziej zachowawczą, gdzie będzie chodziło przede wszystkim o to, aby gola nie stracić. Z drugiej jednak strony strategia, która pomimo swej brzydoty sprawdziła się w pierwszej potyczce z Meksykiem, teraz wcale może nie przynieść skutków. Argentyna ma dużo groźniejszych zawodników w ofensywie, pomijając już nawet Messiego, na pewno ci sprawdzą naszą obronę bardziej niż Meksykanie, którzy wyraźnie cierpią na brak napastników z prawdziwego zdarzenia. Nie można więc z góry skupiać się na obronie remisu i przeszkadzaniu w grze bardziej utytułowanemu przeciwnikowi, gdyż możemy za to słono zapłacić. Ważne, aby szkoleniowiec i jego wybrańcy potrafili znaleźć element zaskoczenia i zrealizować go na boisku, niekoniecznie idąc na straceńczą wymianę ciosów. Mimo, że to my prowadzimy teraz w grupie, to jednak faworytem tej konfrontacji nie będziemy. Może to jednak i lepiej. Nadchodzi dzień Panowie, kiedy musicie powalczyć o marzenia swoje i nasze - dziennikarzy, kibiców, o własne miejsce w historii polskiego futbolu. Na pewno już udało wam się przełamać fatum z poprzednich mundiali z XXI wieku - ostatni pojedynek w grupie już wcale nie będzie o honor. Nie pozostaje nic innego, jak iść za ciosem. Powodzenia! 
PIOTR STAŃCZAK

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dawne piłkarskie gwiazdy zagrają dla chorego Tymusia w Grodzisku Mazowieckim

PIŁKA NOŻNA. Trwa już odliczanie do charytatywnego turnieju na rzecz chorego Tymusia, który odbędzie się 27 stycznia 2024 roku w Grodzisku Mazowieckim koło Warszawy. Wystąpi między innymi Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. 

Euro 2024. Pierwszy trener Kacpra Urbańskiego zapewnia: jeszcze będzie o nim głośno! (WIDEO)

PIŁKA NOŻNA. Przed nami finały Mistrzostw Europy 2024 w Niemczech. W kadrze reprezentacji Polski znalazł się niespełna 20-letni Kacper Urbański, wychowanek Lechii Gdańsk, obecnie zawodnik włoskiego klubu FC Bologna. Młodego piłkarza wspomina jego pierwszy trener - Grzegorz Grzegorczyk z Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk. 

Ryszard Staniek ciężko chory! Medalista olimpijski z Barcelony potrzebuje pomocy

PIŁKA NOŻNA. Ryszard Staniek, były piłkarz reprezentacji Polski oraz m.in. Górnika Zabrze i Legii Warszawa, uczestnik Ligi Mistrzów, jest ciężko chory. Ruszyła zbiórka pieniędzy na jego leczenie, rehabilitację oraz zakup samochodu. Liczy się każda złotówka!