Przejdź do głównej zawartości

Reprezentant Polski Karol Świderski ma nowy klub. To Hellas Verona z włoskiej Serie A

PIŁKA NOŻNA. Hellas Verona z Włoch będzie kolejnym klubem w karierze Karola Świderskiego, reprezentanta Polski. Nasz zawodnik trafi do Serie A na wypożyczenie z amerykańskiego Charlotte FC. Za niespełna dwa miesiące razem z kadrą i selekcjonerem Michałem Probierzem powalczy w barażach o awans do finałów Mistrzostw Europy. 
Napastnik piłkarskiej reprezentancji Polski Karol Świderski zameldował się w nowym klubie. Fot. Hellas Verona.
 
Wiadomość o przenosinach Karola Świderskiego do Włoch podał w czwartek serwis internetowy Łączy Nas Piłka. Napastnik, który niedawno, bo 23 stycznia, skończył 27 lat, trafił do Hellas Verona. Drużyna ta zajmuje obecnie 16 miejsce w Serie A, jej kapitanem jest Polak - Paweł Dawidowicz. 

Z amerykańskiej MLS do Serie A

Świderski jest wychowankiem Rawii Rawicz, klubu ze swojego rodzinnego miasta. Potem kontynuował karierę w UKS SMS Łódź, Jagiellonii Białystok, greckim PAOK Saloniki, natomiast od 2022 roku do dziś amerykański Charlotte FC. W barwach tego klubu w Major League Soccer Polak wystąpił w 60 spotkaniach i strzelił 22 gole. Włoska Verona będzie następnym przystankiem w karierze reprezentanta "biało-czerwonych". 

- Witaj Karol - napisał klub z Italii prezentując Świderskiego na platformie społecznościowej X (dawnej Twitterze).  
Świderski będzie miał okazję zadebiutować w nowym zespole w najbliższą niedzielę 4 lutego, bo wtedy Verona zagra na wyjeździe z obecnym mistrzem Włoch, SSC Napoli, gdzie występuje inny, czołowy reprezentant Polski Piotr Zieliński. 

Baraże o Euro 2024 coraz bliżej

W dorosłej kadrze narodowej Karol Świderski zadebiutował w 2021 roku, do tej pory rozegrał w niej 28 spotkań i strzelił dziesięć goli. Z reprezentacją wystąpił w finałach Mistrzostw Europy w 2021 roku oraz Mistrzostw Świata rok później, brał też udział w rozgrywkach Ligi Narodów. 
- Początki nie były łatwe, ale przez te trzynaście lat piłkarskie kariery Karol przeszedł różne szczeble i długą drogę do pierwszej reprezentacji Polski. Zasłużył sobie na to umiejętnościami i ciężką pracą. Widać i dziś na boisku, że dalej się rozwija - tak Świderskiego wspomina trener Robert Szwarc, który ściągnął go z Rawicza do SMS Łódź. 
Rozmawiałem z tym szkoleniowcem po marcowym meczu Polska - Albania, wywiad znajdziecie tutaj: Karol Świderski zdobył gola w meczu Polska - Albania. "To mój piłkarski syn" - wspomina jego były trener

W zakończonych jesienią eliminacjach do Euro 2024 w Niemczech Świderski strzelił dwie bramki (po jednej Albanii oraz Mołdawii). Polska nie zdołała wywalczyć bezpośredniego awansu, swojej szansy musi szukać w barażach. Podopieczni Michała Probierza w półfinale zmierzą się z Estonią (21 marca o godzinie 20.45 z Estonią na PGE Narodowym w Warszawie). Jeśli pokonają tego rywala, pięć dni później zmierzą się w finale baraży z Finlandią lub Walią. Mecz odbędzie się na boisku przeciwnika. 
 
POLECAM: 
Podcast "Na biało-czerwonym szlaku", odcinek 3: Grzegorz Lewandowski, były piłkarz Legii Warszawa i reprezentacji Polski.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dawne gwiazdy futbolu uświetnią 100-lecie Klubu Sportowego Warka. Będzie wielka feta

PIŁKA NOŻNA. Klub Sportowy Warka obchodzi 100-lecie istnienia. Wielka impreza jubileuszowa odbędzie się w sobotę 24 czerwca. Wśród uczestników jest Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. Jej mecz z oldbojami Warki komentować będzie Dariusz Szpakowski. 

Dawne piłkarskie gwiazdy zagrają dla chorego Tymusia w Grodzisku Mazowieckim

PIŁKA NOŻNA. Trwa już odliczanie do charytatywnego turnieju na rzecz chorego Tymusia, który odbędzie się 27 stycznia 2024 roku w Grodzisku Mazowieckim koło Warszawy. Wystąpi między innymi Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. 

Polska - San Marino 1:0. Zamiast pogromu był wstyd! Bacciocchi: to my po meczu dawaliśmy autografy

PIŁKA NOŻNA. 28 kwietnia minie dokładnie 30 lat od sławetnego meczu Polska - San Marino w eliminacjach do Mistrzostw Świata w USA. Tamto spotkanie, które biało-czerwoni wygrali 1:0 pokazało, że żadnego przeciwnika nie wolno lekceważyć przed pierwszym gwizdkiem. Choć brzmi banalnie, to nasi piłkarze boleśnie o tym się przekonali...