Przejdź do głównej zawartości

ZAKSA i Jastrzębski Węgiel w finale Ligi Mistrzów! Andrzej Strejlau chwali system szkolenia

SIATKÓWKA. Dwie polskie drużyny - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz Jastrzębski Węgiel - zagrają ze sobą w finale Ligi Mistrzów! To pierwsze takie wydarzenie w dziejach naszego sportu. Dokonania siatkarzy docenił między innymi Andrzej Strejlau, były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski. 
Andrzej Strejlau docenił szkolenie siatkarskiej młodzieży w Polsce. Fot. Piotr Stańczak
 
 
Przełom marca i kwietnia tego roku przyniósł mnóstwo radości kibicom w Polsce, nie tylko tym siatkarskim. Dominujące w męskiej Plus Lidze zespoły pokazały swoją siłę także na arenie międzynarodowej. W półfinale ZAKSA Kędzierzyn-Koźle ograła włoską Peruggię dwukrotnie 3:1 - zarówno u siebie jak i na wyjeździe. Dla kędzierzyńskiej ekipy rysuje się historyczna szansa wygrania Ligi Mistrzów dwa razy z rzędu. Poprzednia edycja zakończyła się bowiem zwycięstwem mistrza Polski. 

Strejlau: finał potwierdza potęgę

Jastrzębski Węgiel mierzył się z tureckim Halkbankiem Ankara. Najpierw zwyciężył na wyjeździe 3:1, potem w rewanżu przegrał na własnym parkiecie 2:3, ale miał korzystniejszy bilans setów w dwumeczu i po raz pierwszy w historii awansował do finału siatkarskiej Champions League. W poprzedniej edycji jastrzębianie dotarli do półfinału tych rozgrywek. 

Obie drużyny w ostatnich sezonach kolekcjonują na krajowym podwórku tytuły mistrzów, wicemistrzów, zdobywców pucharów oraz superpucharów Polski. Gratulacje dla klubów z Kędzierzyna i Jastrzębia płyną zewsząd, także ze środowiska piłkarzy. Andrzej Strejlau, były selekcjoner futbolowej reprezentacji Polski, w młodości także piłkarz ręczny zauważył, że jest to również efekt skutecznej pracy z młodzieżą. 
- Historyczny polski finał potwierdza tylko potęgę systematycznego doskonalenia umiejętności. Nauczanie dzieci oraz szkoły mistrzostwa sportowego, to mądrość systemu szkolenia - napisał Andrzej Strejlau na swoim profilu na Twitterze.
 
Finał Ligi Mistrzów ma odbyć się 20 maja w Turynie we Włoszech. Marzeniem wielu polskich kibiców byłoby obejrzeć to spotkanie w Polsce. Na razie są to jednak teoretyczne i nieoficjalne rozważania, bowiem na zmianę miejsca spotkania muszą wyrazić zgodę europejska i włoska federacja siatkarska, które są organizatorem rozgrywek i gospodarzem decydującego meczu. 

Kadry finalistów Ligi Mistrzów w sezonie 2022-23 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Marcin Janusz, Przemysław Stępień (rozgrywający), David Smith, Dmytro Paszycki, Twan Wiltenburg, Norbert Huber (środkowi), Adrian Staszewski, Bartosz Bednorz, Aleksander Śliwka, Wojciech Żaliński (przyjmujący), Łukasz Kaczmarek, Bartłomiej Kluth (atakujący), Erik Shoji, Korneliusz Banach (libero). Trener Tuomas Sammelvuo. 
 
Jastrzębski Węgiel: Benjamin Toniutti, Eemi Tervaportti (rozgrywający), Dawid Dryja, Łukasz Wiśniewski, Jurij Gladyr, Moustapha M'Baye, Jakub Macyra (środkowi), Kamil Dębski, Trever Clevenot, Tomasz Fornal, Rafał Szymura (przyjmujący), Jan Hadrava, Stephen Boyer (atakujący), Jakub Popiwczak, Maksymilian Graniczny (libero). Trener Marcelo Mendez.

PIOTR STAŃCZAK 
 

POLECAM:  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dawne gwiazdy futbolu uświetnią 100-lecie Klubu Sportowego Warka. Będzie wielka feta

PIŁKA NOŻNA. Klub Sportowy Warka obchodzi 100-lecie istnienia. Wielka impreza jubileuszowa odbędzie się w sobotę 24 czerwca. Wśród uczestników jest Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. Jej mecz z oldbojami Warki komentować będzie Dariusz Szpakowski. 

Dawne piłkarskie gwiazdy zagrają dla chorego Tymusia w Grodzisku Mazowieckim

PIŁKA NOŻNA. Trwa już odliczanie do charytatywnego turnieju na rzecz chorego Tymusia, który odbędzie się 27 stycznia 2024 roku w Grodzisku Mazowieckim koło Warszawy. Wystąpi między innymi Reprezentacja Gwiazd Piłkarzy Polskich. 

Polska - San Marino 1:0. Zamiast pogromu był wstyd! Bacciocchi: to my po meczu dawaliśmy autografy

PIŁKA NOŻNA. 28 kwietnia minie dokładnie 30 lat od sławetnego meczu Polska - San Marino w eliminacjach do Mistrzostw Świata w USA. Tamto spotkanie, które biało-czerwoni wygrali 1:0 pokazało, że żadnego przeciwnika nie wolno lekceważyć przed pierwszym gwizdkiem. Choć brzmi banalnie, to nasi piłkarze boleśnie o tym się przekonali...